Nick: MichałARM1A

Mam na imię Michał, wraz z żoną oglądając filmy Marcina na którego trafiliśmy kilka dobrych lat temu pomyśleliśmy że w końcu należny się zjednoczyć z innymi mimo rożnych zdań. Tak trafiliśmy do Ariów. Byliśmy od początku zaistnienia pomysłu, który to przerodzi się w forum, a następnie w słynna platformę. Pomysł jednoczenia się ludzi z okolicy i tworzenia rodów to było według nas TO! Do tego coś na zasadzie sklepu tylko bez kasy, a z wymianą, też mądre.

Byłem jednym z pierwszych ochotników na posła. Zostałem wybrany, moja żona także. To była rada posłów, która miała się zając rewizją konstytucji, a następnie stworzeniem nowej. Tak też się stało. Niestety już w tamtym momencie coś zaczęło nam nie pasować do ogółu. Miała być miłość, równość, a zaczęły się konflikty miedzy posłami, a Marcinem. Jednak szybko sytuacja została opanowana i wszystko wróciło do normy. My ze względu na to że do podróżujemy z dziećmi poznawaliśmy ludzi w realu. Byliśmy pierwszymi ze świętokrzyskiego. Potem wspólnie z innymi stworzyliśmy ród. Byliśmy aktywni na czacie i także w realu.

Poważne nadużycia pojawiły się w związku z akcją ulotkową w której brałem udział. Pieniądze które zostały powierzone jednemu z Ariów zostały zdefraudowane jak się później okazało. Postać, która nazwijmy to po imieniu ukradła te pieniądze nie miała żadnych konsekwencji poza przeprosinami i oddaniem „pożyczonej” kwoty. Oddanie polegało na ukazaniu wszystkim potwierdzenia wpłaty. To jednak nastąpiło 4 godz. przed danym złodziejowi terminem, który był i tak ogóle nie na miejscu. Można powiedzieć kredyt. Potwierdzenie zostało przedstawione najpierw przez Marcina, a potem dopiero przez złodzieja. I to w marnej jakości i z zamazanym adresem gdzie zostały wpłacone. I tak złodziej został w naszych szeregach natomiast inni posłowie którzy próbowali wyjaśnić sprawę, cisnąc Marcina zostali zbanowani na czacie. Bez ostrzeżeń i do tego w mailu zostali obrażeni, wtedy tego nie rozumieliśmy.

Dopiero gdy sami zostaliśmy zbanowani pojęliśmy o co chodzi. Mój ban był ewidentnie za to, że starałem się wyjaśnic sprawę odwołania WIR-u (Wielka Integracja Rodów – spotkanie na żywo). Ponieważ wiem ze miało się tam spotkać około 200 ludzi byłem ciekaw dlaczego został odwołany. Niestety po kilku pytaniach odnośnie banów dla znajomych Ariów i kolejnym pytaniu o odwołanie WIR zbanowano nas na czacie bez ostrzeżenia i na 1000lat!!!

Każdy kto zrobił swoje i potem próbował coś wyjaśnić wyleciał, raz udało mi się wejść na radę posłów (potrzebne hasło które dostałem od kogoś) już po zbanowaniu, pupile Marcina zaatakowali mnie czy ja nadal jestem posłem? Odpowiedziałem tak! Bo wy banując mnie nie możecie mnie odwołać, tylko ludzie na mnie głosujący! Wtedy cała konferencja została wyłączona. I tak zakończyła się historia wodza Marcina i jego niegrzecznej trzódki.

Dodam iż wpłaciliśmy pieniądze na platformę, działaliśmy dużo na rzecz platformy, a zostaliśmy potraktowani jak śmieci. Nie było rozmowy, wyjaśnień tylko ban! Widać jest to człowiek który dużo mówi i pięknie mówi, broni zawsze tych którzy są dla niego wartościowi (czyt. wpłacają kasę) reszta to dla niego bydło, agenci, boty, wariaci i inni . Mam dowody w postaci screenów i nie tylko, na potwierdzenie tego. Idea piękna, poznani ludzie cudowni ale nie z tym kłamliwym i obiecującym cuda psychicznym gościem vamem.

Nick: MichałARM1A