Nick: Phartyn

Cześć
Obserwowałem forum ariowie.com od 2019 r. Przyciągnęła mnie poruszana tematyka medycyny i survivalu.
Jakoś w kwietniu 2020 poprzez pobudzenie ludzi związane z pandemią itp. Zaczęło się dziać.

Pierw Riot na którym zebrało się już ponad 100+ ludzi, powstała struktura dotycząca różnej tematyki. Pojawił się MV. Pełna konspira, różne przypowieści na temat tego, co MOŻE SIĘ stać. Po kilku wizytach Riot okazał się z tego co słyszałem według niego mniej bezpieczny niż jego strona postawiona na publicznym serwerze.

Brałem nawet udział w akcji Ulotka.
Przeszliśmy na Rocket który spowodował duże zamieszanie spowodowane całkowicie inną strukturą działania.

Akcja Posłowie, zostałem jednym z nich, konstytucja itp. Ale to już opisali ludzie przede mną. Nawet dostałem propozycję bycia pomagierem głównego admina. Aż pewnego razu zaczęli znikać z przestrzenie ludzie (nicki?) oraz cała historia rozmów z nimi. Z powodu coraz większej ilości blokad (gdy ktoś dostał bana na 1000 lat nie mógł się nawet pożegnać, jeżeli to zdążył zrobić to i tak gdy już wróciłem z pracy chat był zazwyczaj posprzątany) oraz posłów składających rezygnację, ktoś zaproponował aby ludzie zaczęli się weryfikować twarzą w twarz z dokumentem potwierdzającym tożsamość oraz deklaracją. Co niektórzy przebywali po 500 km i więcej aby tego dokonać. Z tego powodu iż administrowałem pokój na Rakiecie stworzony do weryfikacji, otrzymywałem wiele informacji na ten temat. Powstał system weryfikacji w którym każdy z zweryfikowanych osobiście mógł potwierdzić kogo zweryfikował. Oczywiści dostęp do pokoju mieli tylko powyżsi. Jakoś tak od siebie dodałem tam MV i nikt nie potwierdził autentyczności jego godności jak i posiadania deklaracji którą jak opowiadał woził ciągle przy sobie. Gdy sam zadałem kilka pytań niewygodnych dla tego, który nie nazywa się guru ale jak na nagraniu twierdził, że bydełkiem ktoś musi zarządzać. Nie otrzymałem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi, więc pożegnałem się i złożyłem mandat poselski co zostało potraktowane jako spam i usunięte. Nie podobało mi się traktowanie tych którzy odchodzili, składali mandat. Potraktowano ich jak i mnie z szyderą, nazywano botami, kretami, biorobotami, agentami i innymi w swej artystycznej twórczości stworami…

Jedyny plus straconych przeze mnie funduszy jak i bardziej cennego niż to pierwsze, czasu jest poznanie wielu ciekawych ludzi i ich podejścia do świata. Poznanie słowa manipulacja na własnej skórze.

Dziękuję za zebrane doświadczenie.

Nick: Phartyn