Nick: STOP2NWO

Chałtura Vama Lechickiego*

*czyli krytyka artystyczna pewnego występu internetowego

Zainteresowałem się projektem pod nazwą Ariowie w celu poznania realnych ludzi ze swojej okolicy. Dołączyłem do forum w 2019 roku, niestety na początku było to bardzo toporne i nieresponsywne miejsce. Pamiętam, że dawno temu osobnik nazywający siebie Pol Lechicki / Marcin Vam lub jak tam się aktualnie nazywa artysta w swojej „ekspresji artystycznej”, występował z Edwardem Słowianinem na YT, produkował też filmiki z ogromną ilością informacji podprogowych (latające orbsy, rozjaśnianie swojej postaci etc…). Moją uwagę przyciągnęło jak opowiadał o historii i rzeczach dobrze mi znanych z anglojęzycznego internetu, taki mix Davida Icka, Jordana Maxwella i Alexa Jonesa. Jego historie jak to kupował nieruchomości w Londynie co miesiąc, umarzał kredyty hipoteczne… no cóż, niespełniony fantasta, ale artyście wolno prawda…

W 2020 roku ruszył komunikator i sprawy nabrały tempa. Aktor zaprosił do „naszej wspólnej przestrzeni”, na której miała być wolność, sprawiedliwość, szacunek, transparentność… i wszystko co ludzie w danym momencie bardzo chcieli usłyszeć (właśnie wchodził lock down, wizja szczepionek, 5G). Liczba odwiedzających i zapisujących się zaczęła rosnąć. W rozmowach z ludźmi przewijała się nadzieja na zmianę, uczciwa wspólna przestrzeń bez wodza, tajemnych zakulisowych sil i tego szamba do jakiego przyzwyczaił nas świat mediów głównego nurtu lub tzw MATRIX jak to uwielbiał podkreślać artysta.

Zaczęło się tworzenie rodu, spotkań, podpisywania deklaracji… wtedy jeszcze nie alarmowały nas tak bardzo nieścisłości w historii jaka była nam przedstawiana przez artystę Marcin Vam / Pol Lechicki /Marcin Kryniecki prowadzącego spektakl. Ludzie zaczęli płacić darowizny na powstanie „platformy”, „klubu” i najróżniejszych obietnic włącznie z osławionym paszportem. Wybrano posłów, podjęli pracę, do szeregowych Ariów nie docierało dużo informacji, ale byli oni zajęci organizacją spotkań i poznawaniem się wzajemnie. Po pewnym czasie powstała Konstytucja. Z przecieków docierało do nas, że artysta MV/PL/MK bądź nie udzielał się wcale, bądź działał destrukcyjnie w trakcie jej powstawania.

W owym czasie pojawiły się pierwsze bany i usuwanie prominentnych uczestników forum i komunikatora. Na pytanie o powód padała enigmatyczna odpowiedź, że: sprawa w toku, to sprawa bezpieczeństwa stąd ta tajemnica. Wypowiedzi aktora Marcin Vam / Pol Lechicki /Marcin Kryniecki stawały się coraz bardziej bełkotliwe i pełne agresji, wszelkie konkretne pytania postrzegane były jako atak troli i botów i innych stworów produkowanych przez „dopaloną” jaźń aktora. Nigdy nie krył się z tym, że jest użytkownikiem substancji zmieniających stan umysłu, zapewne część aktorów potrzebuje tego typu substancji, aby w ogóle coś wymyślić lub grać.

Dzięki kontaktom nawiązywanym z innymi rodami natrafiliśmy na ludzi poddanych „PRANIE” i na jaw wychodziły informacje o zachowaniu aktora Marcin Vam / Pol Lechicki /Marcin Kryniecki w kontaktach bezpośrednich. Najwyraźniej podczas kontaktów osobistych, nie za bardzo wiedział, kiedy kończy się teatr, czas zasunąć kurtynę i zacząć zachowywać się godnie. Na podstawie uzyskanych informacji stworzony został pseudonim artystyczny HASZU.

Około września bany zaczęły sypać się na masowa skalę, jedynie oklaskiwanie i przytakiwanie „Wodzowi” w jego, jak się okazało PRYWATNEJ PRZESTRZENI było dozwolone. Wszelkie zapytania o postępy, rozliczenie wpłat, plany wydatków, było traktowane jako atak troli, biobotów i innych stworów. Zwrócenie uwagi na kompleksowość i kosztowność samej infrastruktury potrzebnej do wydania paszportu wywoływało furieŻadnych konstruktywnych odpowiedzi tylko bany dla braci, bany bez wyjaśnienia, na 1000 lat…

Powstały tzw sądy kapturowe, uczestnicy Rady Etyki wyraźnie powiedzieli, że Etyka tylko podczas Rady Etyki, nie poza nią, co wzbudziło poruszenie wierzących resztkami sił, że jesteśmy we właściwej przestrzeni…

Jakiekolwiek pytania o aktualną liczbę posłów, sposób ich uzupełniania spełzały na niczym, otrzymywałem prywatne wiadomości od gwardii przybocznej, aby nie poruszać takich tematów na forum, bo nowi, werbowani u Mariusza (odżywianie na surowo) zobaczą i będą mieć pytania. Z rozmów z innymi zbanowanym uczestnikami wynikało, że wrażliwsi odczuwali ataki energetyczne w tzw ASTRAL-u, a nasz artysta wielokrotnie wspominał jak on potrafi wspaniale przemieszczać się w tych przestrzeniach, czy to przypadek, ocenić mogą jedynie dotknięci tym zjawiskiem i biegli w w/w przestrzeniach.

Wodzu Haszu stwierdził, iż to on sam będzie decydował kto jest suwerenem, a kto nie. Nikt nie widział i nie zweryfikował deklaracji artysty wodza, nie zweryfikował go jako posła (mimo licznych wizyt delegacji z Polski) czy taka w ogóle była, na jakie nazwisko lub pseudonim artystyczny podpisana? Lekkie działania weryfikujące ujawniły, że na wydrukowanych kopiach DEKLARACJI SUWERENA jest ® dla AR1A Ltd. Nie było o tym nigdzie mowy przed podpisywaniem. Pociągnęło to za sobą dalsze odkrywanie faktów z przeszłości artysty Marcin Vam / Pol Lechicki /Marcin Kryniecki .

Niestety czar prysł w październiku 2020 roku, kiedy to większość aktywnych i wartościowych członków została kompletnie zbanowana i pozostali tylko bezkrytyczni wyznawcy artysty.

Nie będę wspominał dużo o aferze ulotkowej i defraudacji środków, braku działania i nagrodzie za sprzeniewierzenie zaufania, bo zapewne poruszą to Ci którzy byli bezpośrednio poszkodowani.

Podsumowując delikatną Krytykę Artysty… miał szanse, piękną idee łącząca ludzi „z-cash-owal”, nasza wspólna przestrzeń okazała się artystycznym prywatnym folwarkiem, na którym niektóre świnie są uprzywilejowane. Wykreowana postać pełna pięknych haseł czytanych ze skryptu okazała się tandetnym aktorzyną nie potrafiącym trzymać fasonu i czekającym na suflera w każdym bardziej wymagającym momencie konfrontacji na żywo.

Ogromny potencjał ludzi uczestniczących został roztrwoniony, środki finansowe uzyskane z dotacji celowych skonsumowane na własne gadżety (platforma używała technologii darmowej, klub budowany za tysiące € godzinami pracy specjalistów był zwykła podstroną).

Strach przed konfrontacja krytyków spektaklu spowodował odwołanie II-go WIR-u. Dziesiątki oszczerstw rzucane na ludzi podczas ściśle moderowanych Rad Suwerena i Ariów nie miały szansy na konfrontacje ze strony adresatów jako, że ci byli usuwani.

Idea Ariów – jako grupy łączącej, przyświecająca 6 założycielom została wypaczonazniesławiona na długie lata.

Za zniszczenia jakie zostały dokonane, za stracony potencjał, za szkody finansowe wyrządzone odpowiedzialny aktor prowadzący spektakl powinien odpowiadać w świetle prawa naturalnego, ale aktorzy grają role (czy tu aktor był reżyserem czy tylko grającym za pieniądze chałturkę – za SJP – mało ambitna praca, zwłaszcza artystyczna …, podjęta głównie dla zarobku i byle jak wykonana)…, grają za pieniądze i nie ponoszą odpowiedzialności za klapy ich występów.

Z naszej strony możemy jedynie ostrzec innych, aby nie brali udziału w sztukach z tak podrzędnymi aktorami jak Marcin Vam / Pol Lechicki /Marcin Kryniecki lub jakikolwiek pseudonim w/w osobnik przybierze w przyszłości.

Wszelkiego dobra.

Nick: STOP2NWO